A miało być tak pięknie… W planach było ciasto owocowe na bazie mielonych migdałów. Matka i córka już założyły fartuchy, już wzięły się do roboty, już oczami wyobraźni widziały siebie pałaszujące zdrowe, pożywne ciasto, a tu klops… I wyszło, co wyszło.
Jak tylko zmieliłyśmy migdały i zabrałyśmy się do blendowania daktyli, to blender służący mi godnie lat kilka (pamięta czasy pierwszych zupek niemowlęcych) powiedział DOŚĆ. Żegnaj zatem, spoczywaj w pokoju.
Zamiast ciasta będą pralinki i „pączusie” – każdemu wedle smaku, gustu i ochoty. Tym razem słodkość na dwa sposoby.
Na co?

Czego potrzebujesz?

Składniki:
- daktyle suszone (200 g),
- migdały (200 g),
- 1-2 łyżki oleju kokosowego nierafinowanego,
- garść wiórków kokosowych.
Przygotowanie:
Jeśli chcesz pralinki, to uformuj kuleczki i włóż je do lodówki. Po kilku godzinach będą cudownie i smakowicie schłodzone.
Jeśli wolisz podpieczone daktylowe pączusie, konsystencją przypominające mikro-bajaderki, to włóż je do piekarnika. Wystarczy 10 minut w temperaturze 180 stopni (termoobieg), a będą zachwycające. Jemy po ostudzeniu.
Bardzo smacznego! Są przepyszne w obydwu wersjach. A z podanych ilości składników można wyczarować ok. 20-30 kuleczek daktylowych.
Zerknij na moje pozostałe pomysły na bezglutenowe podwieczorki dla dzieci.
11 odpowiedzi na “Słodkie kuleczki daktylowo – migdałowe”
Mmm, brzmi łatwo i smacznie – ciekawy przepis! :)
A w jakiej temperaturze na funkcji góra-dół?
Myślę, że temperatura analogiczna. Wszystko zależy od piekarnika. Jeśli będą za mało spieczone, najwyżej potrzymasz je nieco dłużej w piekarniku. Smacznego! :-)
genialne. Ja najchętniej zmieliłabym daktyle w maszynce do mielenia i już byłby spokój! :)
tak tak miel! :-) ja na daktylach zabiłam blender więc było siekanko. :-)
A co można dodać zamiast oleju kokosowego?
Myślę, że możesz go pominąć. Jakiś czas temu je robiłam już w ogóle bez oleju. :)
Mmmm pycha zrobiłem i jestem zadowolony. dziękuję za przepis.
Cieszę się, że smakuje. :)
Pychota.Zamiast czekolady.Nareszcie cos zdrowego :) Czy moge je zamrozic?
Nigdy takich rzeczy nie mroziłam. Możesz spróbować. ;) Daj znać, jaki efekt.